czwartek, 19 lipca 2012

18Lipca

Ten dzień zaczął sie przeciętnie nic się w sumie ciekawego nie działo oczywiście trzeba było wyjść na dwór z przyjaciółką  no bo co fakt faktem pogoda do dupy ale jakoś wyszłam tak czy inaczej wiecie ploty itd hehe:P nie no żartuje nie jestem typem obgadywania ile wlezie ale czasami coś się tam powie ale tak poza tym to sie nudziłyśmy i wpadłyśmy na pomysł żeby zadzwonić po mojego brata  no i dobra wyszedł ale i tak sie nudziliśmy no bo co ani sie ruszyć nie da bo padał ani nic więc trzeba było siedzieć  w altance i nagle pszyszedł kapa (kolega) i wtedy humor dopisywał śmialiśmy się i było wszystko pięknie i zajebiście aż zadzwonił mój były (Daniel)gadaliśmy trochę i poprostu czuję się chujowo bo on chce sie zabić i już prawie to zrobił ale musie do końca nie udało tochce to powtórzyć i ja na prawdę tego nie chce bo nadal go Kocham a on takie coś odpierdala  a najgorsze jest to że ja znam powód a nie umiem mu pomóc bo wiem jak to jest nie wiem muszę jeszcze pomyśleć co mu powiedzieć .Tka właśnie minął mi dzień :(

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz